niedziela, 25 września 2011

REALLY, REALLY, REALLY! ooh sorry, I suffered. :]


idioto , myślisz , że przypadkiem codziennie na Ciebie wpadam , patrzę na Ciebie , uśmiecham się do Ciebie , siadam sama , bez koleżanek , robiąc miejsce koło siebie ?

Hej! Przepraszam Was , że nie pisałam tak długo na blogu ponieważ ... niestety miałam mega przypał i dostałam karę na neta i kom , na szczęście ta udręka się skończyła .
Nie mam zbytnio o czym opowiadać.. nie opowiem o moim przypale bo to są zbyt prywatne sprawy związane z moim życiem.. może później wam opowiem jak będziecie chcieć .

Ten weekend spędziłam " nawet nawet ".. nie mam co opowiadać co się działo w szkole , bo tak naprawdę straszna nuda.Dobra powiem wam jedną z historii.
Zaczynała się pierwsza lekcja - historia.Wzięłam z domu puszkę pepsi i poszłam do szkoły.Weszłam do klasy zaraz po dzwonku .Szłam w kierunku ostatniej ławki od środkowego rzędu.Niestety koleżanka się odwróciła i nie chcący uderzyła plecakiem o moją rękę , która trzymałam puszkę.Straciłam równowagę i , puściłam ją po czym wylała się na całej podłodze.
ps-musiałam to sprzątać xd ,
na koniec lekcji cała podłoga się kleiła hyhu xd.

Co do weekendu minął jakoś szybko,nudno i byle jako ...
Przyjechała do mnie Ola łaziłyśmy wszędzie z Sandrą i tak nocowałyśmy u siebie , śmiałyśmy się i wgl było w porządku.. dopóki nie zaczęły się kłócić , był pot i łzy... o_o
Pierwszy raz widziałam jak ona płacze...~wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi~
Co do niedzieli (dzisiaj) Zostaje chyba w domu..szczerze mówiąc nie mam nawet z kim wyjść nie umówiłam się.. .

POSTARAM SIĘ NAPISAĆ WIECZOREM PA<333

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz